Posty

Wyświetlanie postów z 2012

Dziwnie roztargnione gołębie

Obraz
Moja krótka teoryjka na temat gołębi. Przyszła mi do głowy po przeprowadzeniu się z Krakowa do Warszawy. W Krakowie tylko zdziecinniali starcy i równie zdziecinniali turyści karmią gołębie. W oku krakowianina to tak, jakby rzucać jedzenie szczurom. Wiadomo rzecz jasna, i mieszkańcy papieskiego grodu nie są na to ślepi, że za gołębiem otwiera się inny wachlarz konotacji niż za szczurem. Jednak komunikaty kultury Zachodu w tej sprawie są sprzeczne: gołąbek nosi w dzióbku gałązkę oliwną tudzież symbolizuje pokój. Może dlatego pochodzący z Krakowa Orbitowski stworzył w pewnej książce znakomite, dualistyczne porównanie jednego z bohaterów do złośliwego starca rzucającego okruszki gołębiom. Aby, gdy podejdą, tłuc je laską.  W każdym razie niejednokrotnie oglądałem w Warszawie obsceniczne spektakle dokarmiania gołębi i to odgrywane nie przez turystów, którzy, podróżując, trwają chwilowo w świecie pomiędzy i z tego oszołomienia robią różne dzikie rzeczy, tylko autochtonów. Ale...

Rowerzyści

Obraz
Lato jest okresem sprzyjającym obserwacji zwierząt rowerowych. Poniższa lista nie jest bynajmniej pełną typologią, lecz zaprezentowaniem kilku szczególnie rzucających się w oczy typów w morzu miejsko-szosowo-trekingowej pospolitości. Oni są wśród nas. Może nawet sami nimi jesteście. Choćby się z was nabijali, walczcie o swój Styl. DZIUNIA Typowy wygląd:  Wiek do 19 lat. Prawie zawsze leginsy. Do tego trampki, t-shirt z New Yorkera, bransoletki i/lub tani plastikowy zegarek, dodatki we fluorescencyjnych kolorach. Fryzura z modną grzywką. Często widywana w pozie przegiętej: całe ciało wsparte na nodze stojącej na pedale i przekrzywione w łuk - w ten sposób powoli się toczy. Miejsce i czas występowania: Osiedla, podwórka, tereny rekreacyjne. Wyłącznie od maja do września w porze bezdeszczowej. Widywana w czasie deszczu, jak pędzi do domu, łkając. Rower: Dowolny 26-calowy góral, rzadziej trek, a czasem streetowy BMX, na którym nie wykonuje żadnych ew...

Muszą być trupy, czyli krytyka anarchizmu dziś

Obraz
Kiedyś projektowałem okładki polskich wydań płyt pewnego czeczeńskiego barda i przy okazji miały powstać także antywojenne oraz proczeczeńskie wlepki. Zleceniodawca zapodał hasło: "Kto nie umiera na ekranie, ten nie umiera wcale". Wymyśliłem, że użyję zdjęcia żołnierza, które znalazłem na necie (pracując dla anarchistów nie tylko można, ale i należy brać zdjęcia po prostu z netu bez oglądania się na prawa autorskie): żołnierz w hełmofonie siedzi na nim wychylony do połowy z włazu czołgu i z dziecinną miną bawi się dwoma pacynkami. Zdjęcie to wmontowałem w fotkę telewizora, tak jakby było wyświetlone na ekranie, i dodałem hasło. Zleceniodawca skonsultował się ze swoją jaczejką. Niedobre, zawyrokowano. Dlaczego? Na zdjęciu muszą być zwłoki, a nie różowe pacynki - zwłoki możliwie najbardziej zmasakrowane. Inaczej nikt nie zwróci uwagi. Ale przecież w tym jest nieoczywistość, mroczna ironia, to ma siłę, a przede wszystkim od zwłok "normalni" ludzie będą właśnie odwrac...

Komunikaty brody

Obraz
Tekst ten miał towarzyszyć cyklowi fotografii o temacie "broda" i znaleźć się w albumie, lecz ponieważ do projektu nie doszło, zachęcam do przeczytania tu. Załączone zdjęcia nie są częścią tego cyklu, wziąłem je z sxc.hu po prostu po to, by cieszyły oko. Dziękuję Mariuszowi Nierodzie za owocną rozmowę. Jakiś czas temu mój znajomy wybrał się do Egiptu. Na granicy wzbudził podejrzenia pograniczników. Dokładnie przeszukano jego bagaż i zabrano go na przesłuchanie. Czy ma coś wspólnego z Al Kaidą? Jeśli nie, jak twierdzi, to dlaczego nosi taką brodę? Mój znajomy był bezradny. Broda jak broda, co tu odpowiedzieć? Wreszcie okazało się, że chodzi o brodę długą, specyficznie „zapuszczoną”, a w dodatku noszoną bez wąsów. Dla polskiego turysty była to po prostu kwestia mody. Dla pogranicznika z Egiptu całkowicie jasny przekaz: „Jestem islamskim ekstremistą”. Przypadek mojego kolegi jasno dowodzi, że zarost na twarzy jest komunikatem, i to w dodatku takim, który w różnych konte...

Jaka armia dla Polski

Obraz
Rzadko wypowiadam konkretne propozycje zmian w państwie , ale jak już to robię, to aż dziw bierze, że jeszcze nie jestem premierem lub chociaż ministrem. Oto pomysł na polską armię. Dziękuję Maksowi za inspirującą rozmowę (świat czeka na Twojego bloga, Max!). Fakty: 1. Polska jest krajem biednym, którego nie stać na nowoczesny sprzęt wojskowy, taki jak samoloty szturmowe, zróżnicowana i rozbudowana flota, nowoczesne wojska pancerne. 2. Ten nasz ubogi kraj w 2009 roku w pełni sprofesjonalizował armię. Taki krok w wypadku krajów technicznie i/lub finansowo słabych jest osobliwy, ale się dokonał (co zresztą bardzo popieram). 3. Aspekt kulturowy: w Polsce tradycje wojskowe są mocno rozbudowane, etos militarny - silny, pozycja wojskowych - wysoka, budżet na wojsko dobrze zabezpieczony i stosunkowo wysoki. W dobie misji międzynarodowych mocną pozycję medialną i PR-ową zyskały jednostki Grom. 4. O ile w wypadku lotnictwa czy marynarki głównym problemem rozwoju i warunkiem...

Espresso-dō

Obraz
Czas - wymiar, w którym istnieje byt, jaki znamy. Tempus edax rerum - czas, pożeracz rzeczy - przeraża swoją nieuchronnością, ale jest też ramą życia i świadomości. To warunek i zasada wszystkiego, a przy tym podstawowa miara ludzkiego doświadczenia. Czas nie tylko umożliwia, ale i wymusza bieg odwiecznego koła zmian. Z każdym taktem kosmicznego zegara kwanty materii zmieniają swoje położenie. W czasie trwa wszystko, co kiedykolwiek poznamy. W czasie dzieje się ruch, myśl i pamięć. Ciśnienie to doświadczanie. Czujemy cokolwiek dzięki naporowi cząstek na mechanoreceptory w ciele. Rozmowa to ciśnienie: słyszymy dzięki temu, że na błonę bębenkową wywierane jest szybko zmieniające się ciśnienie, a mówiący mówi dzięki stworzeniu ciśnienia w płucach i przepchnięciu powietrza przez struny głosowe. Żywe organizmy trwają, prowadząc w swoich wnętrzach nieustanną grę ciśnień; tłoczenie krwi i limfy, osmoza, oddychanie, wydalanie i mnóstwo innych procesów opiera się na wytwarzaniu ciśnien...

Jak się odchudzać, będąc facetem — cz. II: TRIKI

Obraz
To druga część tematu Dieta dla faceta. Pierwsza, z przedstawieniem podstawowych zasad odchudzania jako mężczyzna, jest tutaj . Opisane w tej części triki mają ułatwić redukcję wagi i wzmocnić twoją motywację. Sam wszystkie z powodzeniem wypróbowałem, a ponieważ jestem wegetarianinem, odnoszą się głównie do kuchni wege (którą i tobie gorąco polecam). Większość trików da się jednak zaadaptować do każdej sytuacji. TRIK: PÓŁ NA STÓŁ To wariacja na temat popularnej diety MŻ, czyli Mniej Żreć. Po przeczytaniu pierwszej części koleżanka zadała mi słuszne pytanie, czy każdemu facetowi będzie się chciało liczyć kalorie. Może niektórzy się tym zniechęcą. Trafna uwaga, istnieje takie ryzyko. Oto trik, który odsuwa na bok wszystkie inne porady: jedz o połowę mniej . Ale jak wyznaczyć tę połowę? Wersja hardkorowa : wymaga lodówki i tupperware'ów.  Jedz normalnie, czy też raczej przygotowuj się do normalnego jedzenia. Przykład: robisz sobie normalne śniadanie, niech ...

Jak się odchudzać, będąc facetem — cz. I

Obraz
Wpis poświąteczny, czyli redukuj wagę jak samuraj albo dieta dla faceta Po pierwsze, nie jestem dietetykiem. Dowiedziałem się sporo na temat żywienia (zwłaszcza wegetariańskiego) z sieci — portali, forów — i własnego doświadczenia. Są tu uwagi dla początkujących na temat tego, co wydało mi się ważne podczas odchudzania. Skupię się na trzech sferach : 1) motywacji, 2) świadomości, 3) trikach, czyli pomocniczych metodach redukcji wagi. To rzecz dla osób, które zobaczyły u siebie problem nadwagi, ale nigdy nie podchodziły na poważnie do odchudzania. Nie ma tu wielkich objawień. Jeśli liznąłeś ten temat, wiele z tych rzeczy już znasz. Starałem się jednak pisać z praktycznej męskiej perspektywy. Gros mężczyzn nie interesuje się dietami, kaloriami, odchudzaniem etc., dopóki nie stwierdzi, że trzeba zacząć działać. Jeżeli jesteś nowy w temacie, poznasz trochę know-how i zobaczysz, jak się zabrać do zrzutki tych 10–12 kg. Po drugie, notatki te będą być może przydatne także ko...