Posty

Wyświetlam posty z etykietą wojna

Jaka armia dla Polski

Obraz
Rzadko wypowiadam konkretne propozycje zmian w państwie , ale jak już to robię, to aż dziw bierze, że jeszcze nie jestem premierem lub chociaż ministrem. Oto pomysł na polską armię. Dziękuję Maksowi za inspirującą rozmowę (świat czeka na Twojego bloga, Max!). Fakty: 1. Polska jest krajem biednym, którego nie stać na nowoczesny sprzęt wojskowy, taki jak samoloty szturmowe, zróżnicowana i rozbudowana flota, nowoczesne wojska pancerne. 2. Ten nasz ubogi kraj w 2009 roku w pełni sprofesjonalizował armię. Taki krok w wypadku krajów technicznie i/lub finansowo słabych jest osobliwy, ale się dokonał (co zresztą bardzo popieram). 3. Aspekt kulturowy: w Polsce tradycje wojskowe są mocno rozbudowane, etos militarny - silny, pozycja wojskowych - wysoka, budżet na wojsko dobrze zabezpieczony i stosunkowo wysoki. W dobie misji międzynarodowych mocną pozycję medialną i PR-ową zyskały jednostki Grom. 4. O ile w wypadku lotnictwa czy marynarki głównym problemem rozwoju i warunkiem...

Wojna w Libii w telewizji

Obraz
Jak było w Libii? Biednie? Bogato? Sprawiedliwie? Bezprawnie? Czy istniały nożyce ekonomiczne jak w republikach bananowych z morzem biedoty i garstką bogaczy? Czy szalał terror totalitarnego reżimu jak w Korei Północnej? Ciekawie byłoby się dowiedzieć tych podstawowych, a także bardziej szczegółowych faktów o państwie, które wskoczyło do nagłówków gazet na fali arabskiej wiosny ludów. Jednak o libijskiej historii i ekonomii przez telewizję jesteśmy informowani bardzo skromnie. Podobnie trudno tam o odpowiedź, dlaczego właściwie wybuchła rewolucja i co trzeba rozważyć, by świadomie być za lub przeciw. Po raz pierwszy niezdolność do informowania o przyczynach masowych ruchów demonstracyjnych uderzyła mnie przy okazji zamieszek we Francji w 2005, a cztery lata później w Grecji. Rzec by można, że są to skomplikowane sprawy dobre raczej dla tygodników opinii niż wiadomości TV, i to prawda, ale nasuwa się argument, że telewizja nie ma żadnych zahamowań w „wyjaśnianiu” przyczyn i wydawaniu e...