Posty

Wyświetlam posty z etykietą rozwój

Jaka armia dla Polski

Obraz
Rzadko wypowiadam konkretne propozycje zmian w państwie , ale jak już to robię, to aż dziw bierze, że jeszcze nie jestem premierem lub chociaż ministrem. Oto pomysł na polską armię. Dziękuję Maksowi za inspirującą rozmowę (świat czeka na Twojego bloga, Max!). Fakty: 1. Polska jest krajem biednym, którego nie stać na nowoczesny sprzęt wojskowy, taki jak samoloty szturmowe, zróżnicowana i rozbudowana flota, nowoczesne wojska pancerne. 2. Ten nasz ubogi kraj w 2009 roku w pełni sprofesjonalizował armię. Taki krok w wypadku krajów technicznie i/lub finansowo słabych jest osobliwy, ale się dokonał (co zresztą bardzo popieram). 3. Aspekt kulturowy: w Polsce tradycje wojskowe są mocno rozbudowane, etos militarny - silny, pozycja wojskowych - wysoka, budżet na wojsko dobrze zabezpieczony i stosunkowo wysoki. W dobie misji międzynarodowych mocną pozycję medialną i PR-ową zyskały jednostki Grom. 4. O ile w wypadku lotnictwa czy marynarki głównym problemem rozwoju i warunkiem...

Jak się odchudzać, będąc facetem — cz. II: TRIKI

Obraz
To druga część tematu Dieta dla faceta. Pierwsza, z przedstawieniem podstawowych zasad odchudzania jako mężczyzna, jest tutaj . Opisane w tej części triki mają ułatwić redukcję wagi i wzmocnić twoją motywację. Sam wszystkie z powodzeniem wypróbowałem, a ponieważ jestem wegetarianinem, odnoszą się głównie do kuchni wege (którą i tobie gorąco polecam). Większość trików da się jednak zaadaptować do każdej sytuacji. TRIK: PÓŁ NA STÓŁ To wariacja na temat popularnej diety MŻ, czyli Mniej Żreć. Po przeczytaniu pierwszej części koleżanka zadała mi słuszne pytanie, czy każdemu facetowi będzie się chciało liczyć kalorie. Może niektórzy się tym zniechęcą. Trafna uwaga, istnieje takie ryzyko. Oto trik, który odsuwa na bok wszystkie inne porady: jedz o połowę mniej . Ale jak wyznaczyć tę połowę? Wersja hardkorowa : wymaga lodówki i tupperware'ów.  Jedz normalnie, czy też raczej przygotowuj się do normalnego jedzenia. Przykład: robisz sobie normalne śniadanie, niech ...

Jak się odchudzać, będąc facetem — cz. I

Obraz
Wpis poświąteczny, czyli redukuj wagę jak samuraj albo dieta dla faceta Po pierwsze, nie jestem dietetykiem. Dowiedziałem się sporo na temat żywienia (zwłaszcza wegetariańskiego) z sieci — portali, forów — i własnego doświadczenia. Są tu uwagi dla początkujących na temat tego, co wydało mi się ważne podczas odchudzania. Skupię się na trzech sferach : 1) motywacji, 2) świadomości, 3) trikach, czyli pomocniczych metodach redukcji wagi. To rzecz dla osób, które zobaczyły u siebie problem nadwagi, ale nigdy nie podchodziły na poważnie do odchudzania. Nie ma tu wielkich objawień. Jeśli liznąłeś ten temat, wiele z tych rzeczy już znasz. Starałem się jednak pisać z praktycznej męskiej perspektywy. Gros mężczyzn nie interesuje się dietami, kaloriami, odchudzaniem etc., dopóki nie stwierdzi, że trzeba zacząć działać. Jeżeli jesteś nowy w temacie, poznasz trochę know-how i zobaczysz, jak się zabrać do zrzutki tych 10–12 kg. Po drugie, notatki te będą być może przydatne także ko...

Wszyscy jesteśmy bardzo starzy

Obraz
Kiedyś usłyszałem bardzo prawdziwe stwierdzenie, że każdy przeżywa stres właściwy dla swojego wieku. Jeśli to prawda, nie ma czegoś takiego jak "beztroskie dzieciństwo", przynajmniej w chwili, kiedy się ono wydarza. Wie o tym każde dziecko, które zgubiło się w supermarkecie, zapomniało zeszytu do szkoły albo straciło chomika. Często spoglądanie wstecz na ów okres to przypominanie sobie ze śmiechem, jak niepoważne rzeczy wzbudzały w nas trwogę i wstyd. Przypuszczam, że i tak lepszy stres z dzieciństwa niż dorosłości: jego źródłem było konkretne zdarzenie. Wskazówka rodzaju złego samopoczucia na skali od ataku paniki do męczącego, uogólnionego lęku wychylona była ku temu pierwszemu. Stres - obciążenie, strach, lęk - ma swoją dynamikę i zmienia się jego charakter, ale zawsze jest obecny. Podobnie jest z przeplatającym się z nim poczuciem starości. Nigdy nie jest się na nie za młodym - choć z perspektywy czasu może się to zdawać zabawne. Raz na Śląsku wsiadłem na stopa do c...

Jak wydać książkę, cz. II

Obraz
Właściwie od tej części powinno się zacząć lekturę mojego miniporadniczka, ponieważ będzie tu o pieniądzach, a więc opłacalności całego tego interesu, ale także o kilku innych ważnych rzeczach, takich jak smak porażki oraz wygląd umowy. VII Wydruki zrobione, wymagania spełnione, list napisany i załączony. Wysyłaj. Nie czekaj na odpowiedź od jednego wydawcy przed wysłaniem do kolejnego, tylko poślij tekst do wszystkich wcześniej wybranych oficyn jednocześnie listem zwykłym na adres stosownego działu/redaktora odpowiedzialnego za pocztę literacką. Wiedz, że wydawca nie poinformuje cię, czy otrzymał twoją przesyłkę. Musisz liczyć na to, że akurat tego dnia w trybach Poczty Polskiej nie zabrakło oleju. Po mniej więcej 10 dniach możesz zadzwonić do stosownego działu, przedstawić się i zapytać, czy twoja książka bezpiecznie dotarła. Przy okazji zapewne dowiesz się, ile czasu trzeba będzie poczekać na jej ocenę. Jeśli na www napisano, że wydawca decyzję podejmuje w ciągu np. 8 tygodni...

Jak wydać książkę: własny sumpt

W tym dodatkowym tekście mojego miniporadnika o wydawaniu książek prezentuję swoje zdanie na temat wydawania książki  własnym sumptem . Jeśli nie interesuje cię to zagadnienie, przejdź od razu do tekstu o nawiązaniu współpracy z wydawnictwem . Jeśli chciałbyś zasięgnąć mojej porady w kwestiach wydawniczych, napisz email . Wiemy, że obecnie nie jest trudno przygotować książkę do druku. Za niezbyt wygórowaną sumę można zlecić firmie edytorskiej korektę i skład, wybrać format i papier, poprosić o okładkę. Zajmuję się tym nawet ja sam w  mojej firmie Elektryczny Pies . Druk offsetowy nie jest może bardzo tani, ale osiągalny. Zresztą, po co drukować? W dobie PDF-ów i smartfonów można poprzestać na płatnej (albo nie) dystrybucji pliku, czym również zajmują się różne firmy. Dziesiątki stron internetowych wyświetlają się, kiedy wpisać do Googla słowa typu "jak samemu wydać książkę", "jak wydać e-booka" itp. Są pewnie i tacy, którzy gotowi byliby przerobić swój plik...

Jak wydać książkę, cz. I

Obraz
Początkowo chciałem zrobić z tego osobnego bloga, ale wyszło tak, że materiały leżą od miesięcy i się kurzą. Postanowiłem więc opublikować je w reaktorze - niech się przydadzą. EDIT: Wcześniej w tym tekście była także część o wydawaniu książki własnym sumptem. Przeniosłem ją do osobnego wpisu , skupiając się na wydaniu w wydawnictwie. Wszystko, co przeczytacie w tym miniporadniku, tyczy się próby wydania napisanego już, zwartego dzieła prozą (powieść, zbiór opowiadań). Nie jest to poradnik, jak pisać czy skąd wziąć pomysł. Zakładam, że masz już gotową książkę, czyli tekst o objętości od kilku do kilkudziesięciu arkuszy wydawniczych. Zakładam także, że nie masz rozległych znajomości w świecie wydawniczym i literackim, nie jesteś też sławnym aktorem czy politykiem. Jesteś zwykłym człowiekiem, napisałeś, u licha, Książkę, i nie spoczniesz, póki nie zobaczysz jej na półce w księgarni. Swoje doświadczenia opieram na sześciu latach pracy jako redaktor działu literatury pięknej w j...