Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2010

Nie ma queerowej granicy

Obraz
Intro . W Muzeum Narodowym w Warszawie otwarto właśnie wystawę Ars Homo Erotica , a w Berlinie 33. pochód lesbijek i gejów i pomyślałem, że warto na tę okoliczność napisać kilka słów. Jako rekwizyt przyda nam się jeszcze plakat z dziwnej, niewidzialnej, ale fajnej jakiejś kampanii wiszący przy Krakowskiej koło mostu (fot. Mateusz Szczerbiński) oraz Różowy elementarz Biedronia. 1 . Biedroń pisze, że homoseksualistą się jest lub nie. Nie można się nim stać samodzielnie, nie da się zmienić preferencji. Słowem, nie jest i nie może to być sprawa wyboru, ale, powiedzmy, genów. Według tej wizji między homo i hetero przebiega ścisła granica. Metroseksualne zabawy heteryków to co najwyżej pozowanie. Decyzja Biedronia o rozdzieleniu światów nie jest niewinnym opisem barwnej rzeczywistości LGBT. To decyzja strategiczna podjęta z określonych przyczyn. Pozwala mianowicie na odparcie (czy wyminięcie) dwóch ważnych w polskim dyskursie wokół-LGBT zarzutów: o promocję homoseksualizmu i o zgejowa...