Posty

Wyświetlam posty z etykietą film

Postlapidarium 4

Obraz
Spamerzy od powiększania penisa i viagry strzelają do własnej bramki. Na jedno z kont dostaję dziennie po kilkanaście maili na ten temat i cały świat jest zalewany takim spamem. Jeśli ktoś ma więc problem z potencją albo wielkością penisa, myśli sobie: skoro spamerzy decydują się działać w tych właśnie branżach i tak zaciekle konkurują, zapewne jest tam morze użytkowników do przejęcia. Znaczy to, że te problemy są bardzo powszechne, zaś mały penis i słaba potencja to norma. A więc nie ma sensu kupować specjalnych tabletek, by leczyć problem, którego nie ma, bo każdy go ma - jest to więc po prostu cecha. Uff. Dziękujemy, spamerzy! ||| Pomysł na opowiadanie albo shorta filmowego: Złodziej okrada przechodniów. W mieszkaniu przetrząsa łupy. Jednym z nich jest damska torba. Sztruksowa, studencka. W środku - trochę papierów, portfel (z którego zaraz wyciąga pieniądze), książka czytana w tramwaju. Uwagę zwraca nowa tekturowa teczka. Kierowany czczą ciekawością, złodziej otwiera ją. Prze...

Młodzież wszystko już przeżyła

Obraz
... czyli starzy maleńcy i mali starcy w kinie Każdy, kto ogląda czasem filmy z lat 70., musiał to na pewno zauważyć. W tamtych czasach na ekranie rzadko pokazywano aktorów poniżej czterdziestki. Kiedy jakiś występował, to jako młodociany przestępca (pamiętam, jak nagle zobaczyłem Marka Hamilla sprzed Gwiezdnych Wojen w serialu Ulice San Francisco - sprzedawał gandzię na rogu w hipisowskich spodniach i ścigał go trochę jednak starszy Michael Douglas) albo jako chłopak na posyłki, parkingowy itp. Nawet studentów grali trzydziestoparolatkowie udający dwudziestoparolatków. Jeszcze w latach 90. w serialu BH 90210 trzeba było wysoko zawiesić niewiarę. W hitowym filmie Network (1976) Faye Dunaway ma 35 lat, a gra przebojową, agresywną bizneswoman, która właśnie zaczyna poważną przygodę ze światem kariery i jest określana jako młoda. To samo dotyczy kina komercyjnego, Charlton Heston ma w Zielonej pożywce (1973) 49 lat, a w Planecie małp (1968), jako młody rzutki szef wyprawy na obcą plane...

Postlapidarium 2

Obraz
Kiedyś skradziono mi rower. Kilka migawek z Policji. Na komisariacie przy Szerokiej pani w okienku pyta: "Czy tam, skąd go skradziono, są jakieś kamery?" Policyjna intuicja. Dosłownie o kilka sekund uprzedziła moje jednakowo brzmiące pytanie. Na komisariacie przy Rynku długie zeznania. Wreszcie idzie w ruch drukarka. Produkuje wyblakły arkusz. Niektóre litery da się rozpoznać, zwłaszcza duże. Policjant patrzy krytycznie pod światło, ocenia. "Cóż, skończył się atrament. Ale... chyba... da się przeczytać. Tak już musi być". Na komisariacie przy Lubiczu jakieś rowery (odzyskane, zabezpieczone?) stoją na korytarzu przypięte łańcuchem do kaloryfera. Na stoliku w poczekalni zostawiam szalik i rękawiczki. Policjant prosi mnie do gabinetu, spogląda na stolik. "Te rzeczy są pana? Lepiej niech pan je stąd weźmie, żeby nikt nie ukradł". No przecież. ||| Szukając nowego roweru, wszedłem na stronę dla zachodnich importerów grupującą chińskich producentów. Kli...

Avatar: mesjasz ze skażonego raju

... czyli na co niebieskim ludkom rewolucja Przyjaciel utyskuje na nowy film Camerona tymi słowy: "Przemowa zjednoczeniowa jest irytująca. >Ja, Bialy Człowiek, poprowadzę was, dzikusów, do wojny i was zjednoczę... bo sami, kurwa, na to nie wpadniecie! Hurrraaa!!<". Celna i trzeźwa krytyka, która demaskuje jedną z klisz filmów o międzykulturowych zderzeniach. Ale jakaś logika musi stać za tą kliszą, skoro jest tak trwała i uporczywa. Jaka? Przedstawię kilka puzzli, które zazębiając się wzajemnie, pozwolą zrozumieć, do czego jest potrzebny bohater z Ziemi na księżycu Pandora w filmie Avatar . 1. Lud Na'vi, Indianie ( Tańczący z wilkami , Ostatni Mohikanin ), Majowie ( Apocalypto ), Japończycy ( Ostatni samuraj ) są obcymi tylko z pozoru. W rzeczywistości przedstawiają nas samych, podobnie jak niemal wszyscy obcy pokazywani w popularnej fantastyce. Oto my, oczyszczeni z grzechów, wykoślawień, występków przeciw "naturalnemu porządkowi" - my sprzed Upadku. ...

O fantastyce skarlałej

[1] Ten tekst umieściłem kilka dni temu na portalu Intergalactic Radio Station . Współtworzę go i zapraszam do poczytania wielu ciekawych materiałów nie tylko o RPG i SF. [2] Uprzedzam, że artykuł ten zawiera informacje o treści i zakończeniu filmów Raport mniejszości , Equilibrium i Gattaca , choć zapewniam, że zakończenia te są z góry przewidywalne. iteracja zero Fantastyka to gatunek, który tylko z pozoru lubuje się w stawianiu trudnych pytań, wybiega w przyszłość, rozważa śmiałe projekty i pokazuje nieznane przyszłe światy. Mam tu rzecz jasna na myśli amerykańską fantastykę filmową, która stanowi pewnie 90% współcześnie konsumowanej fantastyki na świecie. A fantastyka umasowiona milionowymi budżetami siłą rzeczy musi obniżać poprzeczkę. Z drugiej strony fantastyka jest gatunkiem popularnym z definicji i nie ma sensu zrzędzić nad jej pauperyzacją, bo masowość to jej stan naturalny, a raczej warto chwalić kierunek odwrotny, ku gustom bardziej wymagającym, który tu i ówdzie obiera...

Kulty filmożerców

Obraz
... albo jak przestałem się bać i pokochałem zapach napalmu rankiem Najprawdopodobniej ujawni się przy okazji rozmowy o kinie, bo właśnie filmy są najbardziej kultystogenne, chociaż literatura i inne sfery działalności artystycznej także nie są od nich wolne. Możesz go poznać przypadkiem, ale równie dobrze może nieoczekiwanie wychynąć z człowieka, którego znasz od lat. To kultysta, istota zachłyśnięta. Kult, rzecz jasna, wymaga przedmiotu uwielbienia, czyli właśnie filmu, a nawet pojedynczej sceny czy dialogu. Przedmiot ten odznacza się kilkoma cechami, które kultysta będzie mógł w niego dla własnych potrzeb wprojektować. Przede wszystkim film musi sprawiać wrażenie, że odwołuje się do jakiegoś uniwersum symbolicznego. Czyli nie mówić wprost i być trochę niejasny. Jeśli powiedzieć: wojna jest straszna i niszczy umysł, nie można liczyć na grono kultystów. Należy to ująć inaczej: uwielbiam zapach napalmu rankiem. Zamiast stwierdzić, że rzeczywistość jest zakręcona, trzeba pokazać dramaty...

Anime i podskoki bohaterów

Obraz
Kiedy mowa o konwencji anime, przeważnie na myśl przychodzą wielkie oczy i małe usteczka długonogich panienek. Wiadomo jednak, że anime to nie tylko sposób przedstawiania, ale też rodzaj przekazu zawierający w sobie liczne gatunki, z których każdy jest głęboko skonwencjonalizowany pod względem obecności określonych elementów czy modułów fabularno-przedstawieniowych. Jest pewien motyw, który pojawia się w japońskich animkach tak regularnie, że po przyjęciu dawki paru godzin emisji widz przestaje zwracać na niego uwagę, jakby był naturalnym i logicznym elementem fabuły, tłem, warunkiem sine qua non . Otóż w większości filmów istotne postacie co pewien czas zajmują miejsce na jakimś stromym wyniesieniu - filarze, iglicy, gzymsie, urwisku, wieżowcu, kalenicy - z którego na stojąco lub w przykucu obserwują wydarzenia. Mogą to być bohaterowie pozytywni lub negatywni, ludzie lub istoty magiczne. Rozwinięciem i konsekwencją tego motywu jest walka w powietrzu - starcia postaci, które odbijają ...

Teletubisie i konwencje widza

Obraz
... czyli niemowlak przed telewizorem Nie rodzimy się z umiejętnością oglądania telewizji. Postrzegania sylwetek i sensownych kształtów pomniejszonych na dwuwymiarowej powierzchni trzeba się nauczyć, donosi o tym m.in. B.L. Whorf (znany z hipotezy Sapira-Whorfa), opisując swoje doświadczenia z Indianami, którzy nie potrafili odczytać obrazu na zdjęciu. Teletubisie, jak wiadomo, to baloniaste stwory przypominające niemowlaki, skrojone ponoć na psychiczną miarę dzieci w wieku od 1 (jednego!) do 4 lat. Niemowlak nie tylko znacznie wcześniej ogląda (przyswaja? pochłania?) teletubisie niż czyta, ale nawet niż mówi. Około dwunastego miesiąca życia zaczyna się w mózgu mielinizacja komórek nerwowych -- Teletubisie wiodą dziecko w świat telewizji już od chwili, gdy przestaje być ono rozwrzeszczanym połciem mięsa, a zaczyna przypominać coś na kształt człowieka. Kadr i kompozycja: ujęcia z horyzontem na jednej trzeciej przedstawiające najczęściej centralnie pokazane postacie. Czasem zbliżenie n...