Perwersje skandalicznych statków
... czyli kobiety i dzieci najpierw Ciężkie białe cielska tną płachty oceanów. Nocami brzmi na nich muzyka i rozrzutnie jarzą się rzędy kolorowych żarówek. Sprzęty są okrągłe, masywne i mosiężne - załoga w kancik galowy. Spośród wszystkich znanych luksusowych form środków transportu to właśnie statki są najbardziej próżniacze, to na ich chybocących się miarowo pokładach sięga zenitu nieopisana rozpusta bogaczy. Limuzyna, a zwłaszcza prywatny samolot są symbolami statusu i wyznacznikami osiągnięcia pułapu zasobności, której nie ma sensu mierzyć w jednostkach monetarnych (co jednakże ze skrupulatnością czynią dziennikarze tabloidów), gdyż przechodzi ono w sferę ważniejszą niż fiskalna, symboliczną. Ale to nie samolot jest szczytem demonstracji finansowego potlaczu i wyżyn nonszalancji: to statek. Pociągi i samochody wciąż przyspieszają. Lotnictwo już od dawna jest znakiem prędkości. Statek jednak się nie spieszy, jego powolny marsz wyznacza cichy bas dyskretnych maszyn. Płynący mogą sobi...