Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2007

Oszukany przez ewolucję

Obraz
Czy wiecie, jak nas wszystkich wystrychnięto na dudka? Wyszliśmy z supersamu Ewolucja z bublem w torbie i gwarancją, która upłynęła półtora miliona lat temu. Pozwólcie, że wyliczę kilka spraw nasuwających się już na pierwszy rzut oka. I nie mówię tu o jakichś zasadniczych remontach, tylko niedoróbkach, których spokojnie można było uniknąć, gdyby ktoś przejrzał produkt przed wypuszczeniem na rynek. Skóra: komórki skóry delfina ułożone są pod kątem, dzięki czemu kilkunastokrotnie wzrasta odporność na rozdarcia. Nasze -- prostopadle. Kretyństwo i brakoróbstwo. Rwie się toto od byle czego jak chiński podkoszulek po trzecim praniu. Oczy: niby nasz flagowy produkt, a przereklamowany jak Windows Vista. Trochę mercedes bez reflektorów albo komórka bez wyświetlacza. Co by szkodziło wstawić za siatkówkę najprostszą cieniutką warstewkę odbijającą światło? Koty sobie taką wyhandlowały, ale my musieliśmy stać w kolejce po pionizację postawy, przez co bolą nas teraz kręgosłupy i ciemnieje w oczach,...

Zakiszeni w alchemii

Obraz
... czyli Einstein, Hitler i Frankenstein w tv Naukowiec w amerykańskich kreskówkach – kogo widzicie? Chuderlawego jegomościa z rozwichrzonymi włosami, w okularach i białym kitlu, który pochyla się nad stołem pełnym bulgocącyh probówek, przeważnie z demonicznym śmiechem i złowieszczym mamrotaniem. Dwie sprawy rzucają mi się w oczy: raz, że naukowiec zawsze reprezentuje nauki ścisłe, a w zasadzie ich wąską gałąź – fizykę i chemię. I dwa, że przeważnie stoi po tej niewłaściwej stronie, często poniewczasie żałując swoich postępków. Czy widzieliście kiedyś w kreskówce, a nawet szerzej – w filmie dla dzieci albo młodzieży – biologa, geografa, ekonomistę, nie wspominając o przedstawicielach nauk społecznych – socjologach, etnologach? Czy jakiś animowany szalony religioznawca realizował na ekranie spisek, by opanować świat? Czy zdarzyło się, by kreskówkowy muzykolog tworzył ukryte teorie w celu zdobycia potężnej mocy? Zdarzają się co prawda archeologowie awanturnicy w stylu Indiany Jonesa, al...

Teletubisie i konwencje widza

Obraz
... czyli niemowlak przed telewizorem Nie rodzimy się z umiejętnością oglądania telewizji. Postrzegania sylwetek i sensownych kształtów pomniejszonych na dwuwymiarowej powierzchni trzeba się nauczyć, donosi o tym m.in. B.L. Whorf (znany z hipotezy Sapira-Whorfa), opisując swoje doświadczenia z Indianami, którzy nie potrafili odczytać obrazu na zdjęciu. Teletubisie, jak wiadomo, to baloniaste stwory przypominające niemowlaki, skrojone ponoć na psychiczną miarę dzieci w wieku od 1 (jednego!) do 4 lat. Niemowlak nie tylko znacznie wcześniej ogląda (przyswaja? pochłania?) teletubisie niż czyta, ale nawet niż mówi. Około dwunastego miesiąca życia zaczyna się w mózgu mielinizacja komórek nerwowych -- Teletubisie wiodą dziecko w świat telewizji już od chwili, gdy przestaje być ono rozwrzeszczanym połciem mięsa, a zaczyna przypominać coś na kształt człowieka. Kadr i kompozycja: ujęcia z horyzontem na jednej trzeciej przedstawiające najczęściej centralnie pokazane postacie. Czasem zbliżenie n...

Uran załadowano!

... czyli czym jest najpiękniejszy reaktor Najpiękniejszy reaktor jest miejscem, gdzie trafiają rzeczy, których nie rozwijam w większych projektach. To myśli, które chciałem przerobić na tekst naukowy, ale nie znalazłem czasu, felietony, które bym pisał, gdybym współpracował z jakimś czasopismem, drobiazgi leżące od lat na dysku i domagające się formy, refleksje, które pojawiły się w czasie rozmów knajpianych, pomysły spod prysznica, zajawki wyszukane w sieci albo uwagi o tym, co i jak pokazują w telewizorni. A pod tym wszystkim tło krytyczno-społeczne spod znaku antropologii kulturowej. Gdybym gdzieś tego nie zapisał, zmarnowałoby się, więc postanowiłem publikować w sieci. Staram się zamieszczać parę tekstów w miesiącu. Czasem cztery, czasem tylko jeden. Zapraszam do komentowania. Komentarze można zamieszczać anonimowo, ale proszę, podpisujcie się (imieniem albo pseudonimem). W celu uniknięcia wandalizmu netowego, spamu, propagandy nienawiści i innych śmieci, są moderowane, dlatego m...