Posty

Wyświetlam posty z etykietą lgbt

Prosta refleksja o prawicy

Obraz
Przeczytałem tekst Dariusza Kortki w GW o powyborczych wypowiedziach polityków, krótką summę tego, co można znaleźć w gazetach prawicowych i tabloidach. W tym wypowiedź dziennikarki "Gazety Polskiej Codziennie", którą tu przytaczam za GW: Albo stworzymy drugi obieg, niezależne społeczeństwo obywatelskie z własnymi instytucjami kultury, silnymi mediami i organizacjami, albo nie będziemy mieli najmniejszego wpływu na to, co będzie się działo z Polską. Teraz to konieczność dziejowa. Przeczytawszy te słowa, miałem krótki moment olśnienia. Bardzo popieram wizję tej dziennikarki. Jej postulat nasuwa myśl o mechanizmach filtrujących niechciane grafiki w Wikipedii i innych dużych portalach. Nie chodzi tu tylko o materiały erotyczne, ale wszystko, co może zostać uznane za szczególnie bulwersujące, poruszające czy obrzydliwe, jak zdjęcia chorób skóry czy dosłowne fotorelacje z etnicznych masakr. Może i wizja takich filtrów to wizja dość żałosna - oto delikatni mieszczanie glob...

Nie ma queerowej granicy

Obraz
Intro . W Muzeum Narodowym w Warszawie otwarto właśnie wystawę Ars Homo Erotica , a w Berlinie 33. pochód lesbijek i gejów i pomyślałem, że warto na tę okoliczność napisać kilka słów. Jako rekwizyt przyda nam się jeszcze plakat z dziwnej, niewidzialnej, ale fajnej jakiejś kampanii wiszący przy Krakowskiej koło mostu (fot. Mateusz Szczerbiński) oraz Różowy elementarz Biedronia. 1 . Biedroń pisze, że homoseksualistą się jest lub nie. Nie można się nim stać samodzielnie, nie da się zmienić preferencji. Słowem, nie jest i nie może to być sprawa wyboru, ale, powiedzmy, genów. Według tej wizji między homo i hetero przebiega ścisła granica. Metroseksualne zabawy heteryków to co najwyżej pozowanie. Decyzja Biedronia o rozdzieleniu światów nie jest niewinnym opisem barwnej rzeczywistości LGBT. To decyzja strategiczna podjęta z określonych przyczyn. Pozwala mianowicie na odparcie (czy wyminięcie) dwóch ważnych w polskim dyskursie wokół-LGBT zarzutów: o promocję homoseksualizmu i o zgejowa...

Single, geje, romantycy

Obraz
... czyli czego nie ma w TV, chociaż każdy myśli, że jest Gdy łaziłem kiedyś po Krakowie, rzucił mi się w oczy billboard reklamujący portal Single.pl. Patrzyłem, patrzyłem i nagle poczułem ostry dysonans między obrazem a słowem. Gdy myślę o singlach, do głowy przychodzą mi drogie kosmetyki, nocne kluby, motocykle, rozpięte koszule, kusicielsko-gustowne wdzianka młodych businesswomen, aromat płynów po goleniu seksownych kreatywnych, muzyka house, bajzel w domu, genderowe książki na półkach i trwające trzy dni związki. Na billboardzie natomiast zobaczyłem migdalącą się do siebie obciachową parkę w otoczonym kwiatkami wielkim różowym sercu. Wszedłem na tę stronkę i przeczytałem: "Szukanie partnera pośród 5 milionów singli", "Znajdź wymarzonego partnera". Często pada słowo "flirt", ale mnóstwo zarejestrowanych osób, sądząc po profilach, ma raczej konserwatywne podejście do szybkiego seksu czy ostrego imprezowania i raczej nie tego zdaje się szukać. (Chociaż ni...