Posty

Wyświetlam posty z etykietą chiny

Postlapidarium 2

Obraz
Kiedyś skradziono mi rower. Kilka migawek z Policji. Na komisariacie przy Szerokiej pani w okienku pyta: "Czy tam, skąd go skradziono, są jakieś kamery?" Policyjna intuicja. Dosłownie o kilka sekund uprzedziła moje jednakowo brzmiące pytanie. Na komisariacie przy Rynku długie zeznania. Wreszcie idzie w ruch drukarka. Produkuje wyblakły arkusz. Niektóre litery da się rozpoznać, zwłaszcza duże. Policjant patrzy krytycznie pod światło, ocenia. "Cóż, skończył się atrament. Ale... chyba... da się przeczytać. Tak już musi być". Na komisariacie przy Lubiczu jakieś rowery (odzyskane, zabezpieczone?) stoją na korytarzu przypięte łańcuchem do kaloryfera. Na stoliku w poczekalni zostawiam szalik i rękawiczki. Policjant prosi mnie do gabinetu, spogląda na stolik. "Te rzeczy są pana? Lepiej niech pan je stąd weźmie, żeby nikt nie ukradł". No przecież. ||| Szukając nowego roweru, wszedłem na stronę dla zachodnich importerów grupującą chińskich producentów. Kli...

Międzynarodówka tybetańska pod flagą amerykańską

Obraz
... czyli o sztuce zglobalizowanego protestu J.M. Coetzee pisze: Ciekawe, że właśnie na obecnym etapie historii, gdy neoliberalizm obwieszcza, jakoby (skoro politykę podporządkowano wreszcie ekonomii) dawny podział na lewicę i prawicę już się zdezaktualizował, na całym świecie ludzie, którzy dotychczas uważali się za „umiarkowanych” (czyli przeciwnych ekscesom zarówno lewicy, jak i prawicy), stwierdzają, że w epoce prawicowego triumfalizmu lewicowe idee są zbyt cenne, aby można było się ich wyrzec. [ Zapiski ze złego roku , Znak 2008] Fajnie powiedziane. Jednak człowiek ma zagwozdkę, kiedy czyta takie słowa. Jaką - zilustruję przykładem chińsko-tybetańskim z olimpiadą w tle. Olimpiada sportowa jest wydarzeniem publicznym, w którym nie uczestniczą zawodowi sportowcy, krzewi kulturę fizyczną i wspólne działanie dla powszechnego dobra ponad podziałami, tak więc jest lewicowa. Jednak kraje wysyłają tam reprezentacje narodowe, walczą więc przeciw sobie narody, stęchłe rupiecie dziewiętnasto...