Posty

Wyświetlam posty z etykietą kreskówki

Anime i podskoki bohaterów

Obraz
Kiedy mowa o konwencji anime, przeważnie na myśl przychodzą wielkie oczy i małe usteczka długonogich panienek. Wiadomo jednak, że anime to nie tylko sposób przedstawiania, ale też rodzaj przekazu zawierający w sobie liczne gatunki, z których każdy jest głęboko skonwencjonalizowany pod względem obecności określonych elementów czy modułów fabularno-przedstawieniowych. Jest pewien motyw, który pojawia się w japońskich animkach tak regularnie, że po przyjęciu dawki paru godzin emisji widz przestaje zwracać na niego uwagę, jakby był naturalnym i logicznym elementem fabuły, tłem, warunkiem sine qua non . Otóż w większości filmów istotne postacie co pewien czas zajmują miejsce na jakimś stromym wyniesieniu - filarze, iglicy, gzymsie, urwisku, wieżowcu, kalenicy - z którego na stojąco lub w przykucu obserwują wydarzenia. Mogą to być bohaterowie pozytywni lub negatywni, ludzie lub istoty magiczne. Rozwinięciem i konsekwencją tego motywu jest walka w powietrzu - starcia postaci, które odbijają ...

Zakiszeni w alchemii

Obraz
... czyli Einstein, Hitler i Frankenstein w tv Naukowiec w amerykańskich kreskówkach – kogo widzicie? Chuderlawego jegomościa z rozwichrzonymi włosami, w okularach i białym kitlu, który pochyla się nad stołem pełnym bulgocącyh probówek, przeważnie z demonicznym śmiechem i złowieszczym mamrotaniem. Dwie sprawy rzucają mi się w oczy: raz, że naukowiec zawsze reprezentuje nauki ścisłe, a w zasadzie ich wąską gałąź – fizykę i chemię. I dwa, że przeważnie stoi po tej niewłaściwej stronie, często poniewczasie żałując swoich postępków. Czy widzieliście kiedyś w kreskówce, a nawet szerzej – w filmie dla dzieci albo młodzieży – biologa, geografa, ekonomistę, nie wspominając o przedstawicielach nauk społecznych – socjologach, etnologach? Czy jakiś animowany szalony religioznawca realizował na ekranie spisek, by opanować świat? Czy zdarzyło się, by kreskówkowy muzykolog tworzył ukryte teorie w celu zdobycia potężnej mocy? Zdarzają się co prawda archeologowie awanturnicy w stylu Indiany Jonesa, al...