Posty

Wyświetlam posty z etykietą emo

Elo Hitler

Obraz
... czyli wszyscy jesteśmy dziećmi fuhrera Adolf Hitler jest najpotężniejszym człowiekiem XXI wieku. Jego wizerunek jest najpowszechniej rozpoznawalny w świecie zachodnim (a może też i wschodnim), lepiej niż twarz Einsteina, Monroe, papieża czy Jerzego Urbana. A wizerunek to ikona, najwyższa stawka w medialnej grze. Hitler jest czarno-biały, a jak wiemy czerń i biel pozwala lepiej się skupić na istocie oglądanego przedmiotu. Mówi z jakością gramofonowej płyty (a przecież winyl jest ukoronowaniem bycia na czasie) i jego głos brzmi czasem trochę tak, jakby mówił przez telefon komórkowy, podstawowe narzędzie zglobalizowanej kultury. Krąży wokół niego więcej miejskich legend niż wokół Marilyna Mansona, a bez miejskich legend człowiek nie nadaje się do podgrzania atmosfery na przysychającej imprezie. Jest ulubieńcem Discovery Civilization, z której poznajemy świat, sponsoruje ją jak literki ulicę Sezamkową. A poza tym jest retro - czy trzeba dodać coś więcej? Hitler jest jak filtr, jak sit...