Posty

Muszą być trupy, czyli krytyka anarchizmu dziś

Obraz
Kiedyś projektowałem okładki polskich wydań płyt pewnego czeczeńskiego barda i przy okazji miały powstać także antywojenne oraz proczeczeńskie wlepki. Zleceniodawca zapodał hasło: "Kto nie umiera na ekranie, ten nie umiera wcale". Wymyśliłem, że użyję zdjęcia żołnierza, które znalazłem na necie (pracując dla anarchistów nie tylko można, ale i należy brać zdjęcia po prostu z netu bez oglądania się na prawa autorskie): żołnierz w hełmofonie siedzi na nim wychylony do połowy z włazu czołgu i z dziecinną miną bawi się dwoma pacynkami. Zdjęcie to wmontowałem w fotkę telewizora, tak jakby było wyświetlone na ekranie, i dodałem hasło. Zleceniodawca skonsultował się ze swoją jaczejką. Niedobre, zawyrokowano. Dlaczego? Na zdjęciu muszą być zwłoki, a nie różowe pacynki - zwłoki możliwie najbardziej zmasakrowane. Inaczej nikt nie zwróci uwagi. Ale przecież w tym jest nieoczywistość, mroczna ironia, to ma siłę, a przede wszystkim od zwłok "normalni" ludzie będą właśnie odwrac...